"... szybkim ruchem dłoni przecięła wstąrzkę, którą tak wprawnie obwiązała bukiet forsycji ozdobionych paprocią i soczystym liściem imbiru. Na koniec obdarzyła pannę Pennington uśmiechym tak promiennym jakby miał się on stać nieodłączną częścia wręczanego przez nią bukietu kwiatów. Jej uśmiech okazał się jak zwykle zaraźliwy. Po odejściu od kasy ostatniego kilenta, jej wzrok wrócił do małego chłopca którego rower wciąż stał oparty o szybę kwiaciarni leniwie pochylając się jednak ku kostce brukowej, zupełnie jakby czerwony rower chciał pod nieobecność swojego małego pana uciąć sobie niewielką drzemkę. Chłopiec lekko zagubiony w zatłoczonej kwiaciarni zdawał się krążyć strapiony pomiedzy klientami, a bukietami kolorowych kwiatów, wciąż jednak wracając do tego samego wysokiego wazonu wypełnionego czerwonymi różami, uważnie przeglądając każdy z kwiatów. 

- Piękne prawda? - Zagadała wesoło do chłopca, który z wypiekami przeglądał ostrożnie każdy kwiat. - Z daleka wszystkie roże wydają się podobne prawda? Ale każda tak na prawdę jest wyjątkowa. - Słowa te zabrzmiały znajomo w jej własnej głowie.

-Nie rozumiem - powiedział dopiero po chwili chłopiec, wciaż przeszukując biały wazon - Wczoraj przejeżdżałem na rowerze przez takie pole. - Poczym zamilkł na nowo. Dopiero teraz kwiaciarka zauważyła że jego dłonie były pokłute kolcami róży.

- I ? - zapytała zliczając jednocześnie ukłucia na delikatnych dłoniach chłopca.

- No i na tym polu rosła taka róża... taka jak te... ale inna - ciągnął swoją odpowiedź chłopiec, ton jego głosu zdradzał że męczył się on nie mogąc odnaleźć w głowie satysfakcjonujących go słów.

- Mmm, dzika róża. - Powiedziała kwiaciarka, obdarzając chłopca ciepłym uśmiechem.

- Tak... ja właśnie.... szukam....

Kwiaciarka położyła dłoń na głowce chłopca po czym odwróciła się i odeszła w kierunku kobiety w żółtej sukni zagubionej pośrud kompozycji kwiatowych w rogu sklepu.

Wiedziała że chłopiec nie kupi w jej kwiaciarni żadnej róży. Jest tylko jedno takie spojrzenie. Żyje ono tylko w oczach chłopca który ujrzał dziką różę."

I made this. 2010-11-01 23:28:38 skomentuj (0)





Mam w głowie myśl. I zdaje mi się że zbyt rzadko dzielę się swoimi myślami i stałem się ostatnio trochę nieczytelny dla odbiorcy, bo myśli które w głowie pozostają, są czytelne (jeżeli w ogóle) tylko dla nas samych. Umiejętność przekazania ich innej istocie żywej to zupełnie inna historia. Dlatego może zapisanie tej myśli będzie miało jakąś wartość i pomoże mi ją w jakiś sposób ogarnąć – okiełznać ( nie wiedziałem które określenie wybrać więc użyłem obydwu). O rany nawet do napisania notki na bloga którego już nikt nie czyta muszę mieć jakiś solidny powód. Eehh, cały ja. (hmm a może napisać Ja z dużej ?). Otóż momentem zapalnym tej myśli był telefon od przyjaciela rodziny który mieszka w Australii. Zadzwonił on do nas kiedy nikogo poza mną nie było w domu. (och była jeszcze pani która o nas sprząta, ale nie wydaje mi się że nadaje to jakiś zwrotny kierunek w tej historii) Ja natomiast trawiony byłem tego dnia chorobą, a leki przeze mnie wzięte działały (według ulotki również) trochę otumaniająco i uwięziły mnie w stanie w którym człowiek znajduje się zazwyczaj 5 minut po obudzeniu się. Miało to jednak dobrą stronę a mianowicie taką że aura tumiwisizmu spowodowała że nie miałem nic przeciwko kiedy ów znajomy rodziny ( a mój nie za bardzo) chciał pogadać ze mną dowiedziawszy się że rodziców akurat nie ma w domu. Swoją drogą pamiętam, że rozmowa trwała woggle 1 godzinę 4 minuty co z Australii musi pewno kogoś kosztować. Oczywiście nie mam zamiaru tu przytaczać nawet większości tej rozmowy bo nie dość że nikt woggle tego nie będzie czytał to nie wydaje mi się to w żaden sposób konieczne. To na czym się chcę skupić to jedno proste pytanie które (oczywiście w odpowiednim kontekście) zadał mi ów rozmówca. A rozmowa nasza toczyła się wokół procesu twórczego, sztuki i tworzenia. Owe pytanie brzmiało: ''co chcesz przekazać innym?'' I już. Wyjęte z kontekstu oczywiście nie jest to w żaden sposób zrozumiałe i brzmi trywialnie prosto, więc zamiast powolnie tłumaczyć tu różne podejścia i problemy twórcze i omawianie tej myśli od kuchni, postaram się to wytłumaczyć szybciej. Od dłuższego czasu mam problemy z pisaniem, tak szczerze nie jestem zadowolony ze scenariusza do EGO tak jak byłem zadowolony ze scenariuszy RPG czy tych małych występów teatralnych w Osuchowie, ale ten nowy tekst mimo że miał być Tym Czymś, jest dla mnie nudnym obowiązkiem i często łapię się na tym że szukam powodów by nad niem nie pracować ( co często mi się udaje). Zresztą to że tak słabo mi się pisze to akurat nic nowego, nie pamiętam właściwie kiedy dobrze mi się pisało. Szczerze mnie to przeraża. Zaglądając w głąb siebie doszedłem do wniosku że pisać/tworzyć potrafię tylko wtedy kiedy jestem zadowolony z siebie, a chyba tak naprawdę poza krótkimi chwilami nigdy nie byłem. I myślę że nie jest to teatralne stwierdzenie, a że jest tak naprawdę. Ten znajomy mówił mi, że posiadam niezwykły nadmiar samokrytyki i że w żaden sposób nie jest to właściwe, ani mi to nie pomaga. I tu się z nim zgadzam. Problem w tym, że nie robię już tego celowo. I trudno mi szczerze uwierzyć że jestem coś wart. Zazwyczaj jest to coś co inni mówią mi, ale nie mogę oprzeć się silnemu wrażeniu że mówią to jedynie po to żeby poczuć się lepiej ze sobą, bo powiedzieli komuś komplement. (W tym momencie zdaje sobie sprawę że gdyby dygresje mogły zabijać, a ktoś rzeczywiście czytał tego bloga to byłbym mordercą). W każdym razie efektem rozmowy z tym człowiekiem z Australii było to, że zdałem sobie z czegoś sprawę, a mianowicie: udawało mi się wzbudzać silne emocje u wielu ludzi moimi scenariuszami rpg, udało mi się wzruszyć ludzi podczas sztuk na wyjeździe do Osuchowa, udało mi się wzruszyć ludzi tekstami które napisałem i nawet prosta etiuda filmowa w stylu strachu; wzbudza zainteresowanie i ciekawość u ludzi. Nawet w rozmowie wielokrotnie słyszałem od ludzi komplement, który zawsze mnie dziwił i który mało kto chyba woggle mówi i/lub słyszy. Komplement ten brzemi: „wow, muszę ci powiedzieć że bardzo ciekawie opowiadasz”. Słyszałem to dziesiątki razy, ale zawsze mnie dziwi jak ktoś mi to mówi. Z jakiegoś powodu wydaje mi się to taką nienaturalną rzeczą do powiedzenia komuś w trakcie rozmowy. A więc pytanie za milion punktów brzmi : Czemu nie mogę stworzyć takiej samej atmosfery w filmowym scenariuszu ? Czemu nawet jak robię fatalnie wizualne rysunki ludzie mówią: „o to jest super. Zabawne i inteligentne!” A czemu w tym w czy mi zależy nie potrafię? I tu nagle sam tracę watek. Już nie wiem. Tyle razy starałem się sobie odpowiedzieć na to pytanie. Wygląda na to że w tym roku bez walki przyjmę jesienną deprechę...



ZMD : ''mój boże, wyobrażasz sobie jak będziemy ubezwłasnowolnionymi staruszkami i znajdziemy się na jego łasce? '' mój ojciec o mnie, do mojej matki podczas lunchu.


I made this. 2009-10-25 05:14:59 skomentuj (0)





Już prawie okrągły rok od ostatniego wpisu tutaj. Od razu zastanawiam się 'gdzie' byłem rok temu. I naraz przychodzą mi do głowy dwie sprzeczne myśli: "byłem dokładnie w tym samym punkcie" i "byłem zupełnie gdzie indziej". No i ponieważ natura ludzka złożoną jest obydwie te tezy są po części prawdziwe. Nadal czuje się zagubiony i nie mogę znaleźć swojego miejsca w świecie gdzie mógłbym się rozwinąć i spełniać, ale kolor smutku jest już we mnie inny. Nie czuję już tego trawiącego mnie problemu i wiele demonów udało mi się uśmiercić, ale ich zwłoki niosą ze sobą nieprzyjazną woń. Dlatego właśnie demony są demonami, nawet własną śmierć mają dopracowaną w zgodzie z własnym przeznaczeniem. Dlatego demonów nie należy jedynie pokonać. Należy im również wyprawić pogrzeb. Inaczej do końca będzie się już z nas wydobywał smród siarki. Smutek który teraz czuje to pustka. Pustka którą mógłby czuć wampir w którego sercu tkwił przez lata bolesny kołek, który w końcu udało mu się usunąć. Ale powstała w ten sposób rana nie zagoiła się, postrzępione ciało odmawia zagojenia się. Zamiast tego przez jego pierś przebiega dziura przez którą można by widzieć na wylot jeśli nie gruby płaszcz zarzucony na naszego biednego wąpierza. Kołek ów, kiedy tkwił tam tak długo sprawiał ból nie do zniesienia. Zamienił każdy dzień w walkę. Zwycięstwem było zrobienie czegoś pomimo strasznego bólu, a czasem udawało się zrobić coś co pozwoliło by zapomnieć o bólu, choć na niewielką chwilę. Działo się to tak długo ze Wampir zapomniał prawie kto wbił mu ów kołek w serce, ostygła w nim chęć jakiejkolwiek zemsty czy walki. Była już tylko sama walka z bólem. Wszystko było tworzone w opozycji do niego, jak gdyby sam ból nabrał świadomości. Pewnego dnia jednak kołek skruszał i wypadł. I nagle nie było już walki. Nie było już piekącego bólu. Nie było nic. Pustka. Tak więc jestem wąpierzem bez kołka, rozbitkiem bez wraku okrętu, rycerzem bez smoka z którym się tak długo ścierałem. I nigdzie blisko zwycięstwa walki.

Myślę o wampirze. Samotnie kroczącym w zimowym zamku.

Myślę o rozbitku. Wpatrzonym w morskie fale w miejsce gdzie morze zabrało wrak który zabrał go na koniec świata.

Myślę o rycerzu.  Opartym o miecz. W ciszy spoglądającym na smocze kości.

Czas się zatrzymuje.


I made this. 2009-07-29 02:41:36 skomentuj (0)





....my old friend.


I made this. 2008-09-13 20:31:09 skomentuj (0)

 



Data urodzin: 02.09.1985

4126619

I feel Mój obecny nastrój (www.imood.com) now.


moon phases
 

Xsięga Gości

::Przeszłość::

2010
listopad
2009
październik
lipiec
2008
wrzesień
luty
2007
lipiec
czerwiec
kwiecień
luty
2006
grudzień
listopad
wrzesień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2005
grudzień
październik
sierpień
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2004
grudzień
listopad
październik
wrzesień
sierpień
lipiec
czerwiec
maj
kwiecień
marzec
luty
styczeń
2003
grudzień
listopad
październik
wrzesień

.:Linki:.
Porysunki lekkie i przyjemne
Gone with the Blastwave Post-nuklearny komiks
50 Dark Chocolate Movies Czy znajdziesz 50 ukrytych tytułów ?
The Battle for Gobwin Knob Kolejny komiks RPG
The Last Stand Gra flashowa o zombiakach
Trip hop Jeżeli chcesz wiedzieć tochę o tym co mi w duszy gra
Superfly nigdy nie prowokuj pijanej muchy
Smog kolejna strona z masą śmiechowych filmików
Ask A Ninja You Got Questions, Ninja Got Answers
FunPic Tony (przeważnie) zabawnych zdjęć i filmików
Filmforum strona z fimami OFF-owymi
Desiderata piękny i mądry zarazem tekst, każdy powinien przeczytać go choć raz
The 118 118 experience Niebezpiecznie zabawne Angielskie poczucie humoru...
Garfield chyba nie trzeba go przedstawiać...
Happy Tree Friends Cartoon Violence















"There are no more barriers to cross. All I have in common with the uncontrollable and the insane, the vicious and the evil, all the mayhem I have caused and my utter indifference toward it I have now surpassed. My pain is constant and sharp and I do not hope for a better world for anyone, in fact I want my pain to be inflicted on others. I want no one to escape, but even after admitting this there is no catharsis, my punishment continues to elude me and I gain no deeper knowledge of myself; no new knowledge can be extracted from my telling. This confession has meant nothing".

"Jest 22 00 czy wiesz gdzie jest twoja Muza?".

"W miarę zdobywania wiedzy wcale nie mamy wrażenia, że mądrzejemy, tylko że wszyscy wokół głupieją".

"If you’re patient and you wait long enough….. nothing will happen".

- Garfield

"Trzeba pielęgnować szaleństwo - to wyzwala zdolność kreacji. Wszystko inne załatwia już samo życie".

- Salvador Dali

"Takim jestem, takim być chcę, a was niech jasna cholera".

- Friedrich Nietzsche

"W przypadku kiedy dwa poglądy wykluczają się wzajemnie można odrzucić jeden, nie przyjmując drugiego. Nawet zresztą jeśli jest ich więcej, można czuć niechęć do wszystkich."

- Sokrates

"Niektórzy widzą rzeczy takie jakim są i pytają - dlaczego. Ja marzę o rzeczach, których nigdy nie było i pytam - dlaczego nie?"

- George Bernard Shaw

"Myślę, że jeśli istnieje zło na ziemi, to albo ten nieporządek jest dziełem Boga - cóż by to był za barbarzyńca, albo też nie jest on w stanie mu zapobiec - jakże bezsilny to Bóg! W obu przypadkach jest to osoba wstrętna, której piorunów się nie lękam i której prawami pogardzam."

- Markiz De Sade

"If "manners maketh man" as someone said. Than he's the hero of the day. It takes a man to suffer ignorance and smile. Be yourself no matter what they say".

Sting - "Englishman In New York"

"O ja niszczęśliwy! Bowiem gdziekolwiek zwrócę lot, tam wszędzie gniew nieskończony, nieskończona rozpacz. Gdziekolwiek zwrócę lot, tam wszędzie piekło, Sam jestem piekłem, a na dnie otchłani, głębsza, ziejąca otchlań się otwiera. Przy której piekło, gdzie cierpię, jest niebem."

John Milton - "Raj utracony"

"Wzrok, słuch, smak, siła i dar myślenia bywają niekiedy silniejsze, a niekiedy słabsze. Wolność nasza, podobnie jak wszystko inne, jest ograniczona, zmienna - jednym słowem, słaba i krucha, bo człowiek jest taki".

- Wolter

"Wyobraźnia jest ważniejsza od wiedzy."

- Albert Einstein

"Nie chowaj nienawiści po wieczne czasy, ty, który sam nie jesteś wieczny."

- Arystoteles

"Myśleć to co prawdziwe, czuć to co piękne i kochać co dobre - w tym cel rozumnego życia."

- Platon

"Nie oczekujcie na sąd ostateczny. On odbywa się co dzień."

- Albert Camus

"Milcz, albo powiedz coś takiego, co jest lepszym od milczenia."

- Pitagoras

"Przyjaciół kochamy dla ich wad, bo lubimy, gdy ktoś też ma wady."

- Aleksander Fredro

"Wykreślić ze świata przyjaźń... To jakby zagasić słońce na niebie, gdyż niczym lepszym ani piękniejszym nie obdarzyli nas bogowie."

- Cyceron

"Nie wydawaj wyroku, zanim nie wysłuchasz przeciwnej strony"

- Eurypides

"Życie jest tylko przechodnim półcieniem, nędznym aktorem, który swą rolę wygrawszy na scenie, w nicość przepada, powieścią idioty - głośną, wrzaskliwą, a nic nie znaczącą"

- William Shakespeare

"Gdy lwia skóra nie wystarcza, trzeba dosztukować ją lisią"

- Plutarch

"Najtrudniej nauczyć się tego, że nawet głupcy mają czasami rację."

- Winston Churchill

"Człowiek mądry więcej uczy się od swoich wrogów, niż głupiec od przyjaciół."

- Benjamin Franklin

"Gdy głupi milczy, za mądrego poczytany bywa."

- Salomon

"Postępuj tak, aby zasada twego postępowania mogła stać się regułą powszechną."

- Immanuel Kant

"Rady, których się nie oczekuje, szkodzą przyjaźni"

- Rosalina Lisboa Coelho

"Nie możemy zmienić kierunku wiatru, ale możemy odpowiednio ustawić żagle."

- Paul Hanna

"Wypowiadaj swoją prawdę jasno i spokojnie, wysłuchaj innych, nawet tępych i nieświadomych, oni też mają swoja opowieść."

"Rozwijaj siłę ducha, aby mogła cię osłonić w nagłym nieszczęściu. Lecz nie dręcz się tworami wyobraźni. Wiele obaw rodzi się ze znużenia i samotności."

"Bywają myśli tak głębokie, że przerażają samego autora"

" Życie to ciekawość. Jeśli nie jesteś ciekawy to znaczy że leżysz w trumnie"

"O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny I pluszcze jednaki, miarowy, niezmienny, Dżdżu krople padają i tłuką w me okno... Jęk szklany... płacz szklany... a szyby w mgle mokną I światła szarego blask sączy się senny... O szyby deszcz dzwoni, deszcz dzwoni jesienny..."

Leopold Staff - "Deszcz Jesienny"

"Człowiek tylko wówczas jest szczęśliwy, kiedy interesuje się tym, co tworzy."

- Erich Fromm

"Żadna logiczna definicja nie pouczy o tym, czym jest prawda"

- Kartezjusz

"Kto nie jest w stanie kochać i twierdzi, że nigdy się nie myli, ten pozwolił się już pogrzebać."

- Johann Wolfgang Goethe

"Wielu szuka szcześcia ponad ludzką miarę, inni poniżej jej, lecz ono znajduje się obok człowieka."

- Konfucjusz

"Gorzej od głupca będzie poniżony ten, kto porywczo sądzi."

- Dante

"Jak mogę obawiać się śmierci? Gdy ja jestem, nie ma śmierci, a gdy jest śmierć, nie ma mnie."

- Epikur